HiFiMAN HM-602 cz.1

W ostatnich latach przytkneło zdanie, że chińskie produkty są bardzo wątpliwej jakości. Nawet jeśli są to jedni z największych producentów, korzystając z bardzo taniej siły roboczej, nie zmienia to faktu. Niestety ma to związek z plagą bardzo tandetnych wyrobów ze wschodu i najbardziej dotyka to elektroniki produkowanej. Jednak do naszego zespołu trafiła dość ciekawa propozycja, którą musieliśmy przetestować. Co w niej takiego ciekawego? Otóż odtwarzacz posiada wbudowaną kartę muzyczną, a jest to innowacyjna sytuacja. Ma to też przeniesienie co do ceny, ponieważ jest bardzo drogi.


HiFiMAN jest producentem sprzętu przenośnego z górnej półki i jest skierowana do bardziej zamożnych klientów. Odtwarzacz głównie nas zainteresował, dość mocno różni się od tego typu sprzętu. HiFiMAN to dość niewielka fabryka i bardzo stara się do miana audifilskiego przedsiębiorstwa. Przykładowo w swoim asortymencie posiadają słuchawki za 700 dolarów czy przenośny odtwarzacz muzyczny za 800 dolarów. Posiadają też parę produktów low-endowych, ale głównie w swojej gamie posiadają dość drogie produkty.
Najnowszy produkt HiFiMAN`a to o dwa razy tańszy brat o nazwie HM-801 - jest on uważany przez wielu za ideał pod względem jakości dźwięku. Natomiast testowy produkt HM-602 to model dla osób lubiących dobre brzmienie, w każdym bąrdż razie daje nam to do zrozumienia jego cena. W porównaniu do innych odtwarzaczy, ten odtwarzacz nie wyświetla zdjęć, filmów i nie da się nim przeglądać stron w internecie. Producent miał tylko jeden cel - najwyższa jakość dźwięku. Wbudowana karta dźwiękowa być może jest zbawienna dla osób, które nie są zadowolone z brzmienia w laptopach. Czy jednak jest na tyle dobra jakość dźwięku, aby nas tym samym porwać? Czy w dzisiejszych czasach jest jeszcze miejsce dla odtwarzaczy muzycznych, które tylko odtwarzają muzykę? Czy cena w tym przypadku idzie za jakością?

08.03.2010. 14:17